Jeśli uważasz, że tatuaż to zły pomysł to dalszej części nie czytaj.

Jeśli jednak chciałbyś pomóc mi w spełnieniu marzenia o tatuażu, możesz dobrowolnie mnie wspomóc drobnymi:
Link do wpisu o tatuażu

Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego pies nie chce się ze mną bawić?

Czasami bywa z nami tak, że potrafimy pomóc innym a samemu nie możemy rozwiązać prostego problemu. Dokładnie tak było w przypadku naszego psa i jego chęci do pracy na dworze.

Moja żona na pewnym forum zaczęła funkcjonować jako źródło wiedzy jeśli chodzi o wychowywanie i szkolenie psów. Pytanie które dostała niedawno brzmiało mniej więcej tak "Szczeniak nie chce się z nami bawić w domu, co zrobić?". Po pytaniu "Jak wygląda wasze codzienne życie z psem?" okazało się, że szczeniak nie ma siły na coś więcej niż spanie.

Jeśli dobrze pamiętam właściciele poświęcali mniej więcej po godzinę spaceru rano, po pracy, jeszcze raz popołudniem i późnym wieczorem. Przy takich intensywnych spacerach nic dziwnego, że czteromiesięczny szczeniak wolał spać zamiast się bawić.

Głównie dzięki temu pytaniu odkryliśmy jak zmotywować naszego psa do zabawy na dworze. Nasz dzień wyglądał mniej więcej tak 30-40 min rano, 20 min po pracy, zabawa/szkolenie w domu w sumie będzie z 1-1,5h, wieczorny spacer 30 min - 1h. Kluczem do wszystkiego jest ta zabawa w domu.

Kiedy pies przynosił natarczywie piłkę czy inną zabawkę zaczynaliśmy się z nim bawić lub go szkolić. Wystarczyło zacząć ignorować psa w domu i staliśmy się bardziej atrakcyjni niż ziemia do niuchania. Już po paru dniach zmiana była ogromna. Pies zaczął skupiać się na zabawie ze sznurkiem bardziej niż na przechodzących psach. Jest jeszcze tak, że przestaje reagować na sznurek i patrzy lub ciągnie jednak da się odwrócić jego uwagę - wcześniej było to niemal niemożliwe.

Wraz z nadejściem cieplejszych dni przyjemniej jest wychodzić z psem częściej i na dłużej. Optymalnym rozwiązaniem było by wyjście z psem na 20 min w celu zabawy właśnie na świeżym powietrzu. Jak będzie - zobaczymy.

Oczywiście żeby nie było tak różowo, na niektórych terenach gdzie chodzimy na spacery nie reaguje zupełnie na latający koło nosa sznurek. Zdecydowanie bardziej atrakcyjne są patyczki. O kaczkach pływających w strumyku ścieku właśnie w tej okolicy nie wspominam.

Miło robi się na sercu kiedy widać postępy w wychowaniu naszego urwisa. Szczególnie dumni możemy być z tego, że przez te wszystkie podstawy przechodzimy sami. Widzę że uzupełniamy się z żoną, mamy różne zachowania i sposoby wychowania. Psu wychodzi to na dobre, czasem oczywiście ja przesadzę a czasem żona jak to w życiu - tego jednak nie da się chyba uniknąć.

Pies cały czas uczy się czegoś nowego, tutaj ostanio jest to głównie zasługa żony. Ja staram się powtarzać to co ona wypracowała. I tak pies ładnie robi już wiewióra na siedząco, slalom między nogami też ładnie wychodzi. Niedawno zaczęła go uczyć szukania pięciogroszówki (wzorem oczywiście jest Raszka i Zofia Mrzewińska). Shiro nauczony jest podawania rzeczy z ziemi więc największym problemem jest przestawienie go na zawarowanie przy monecie, a nie wzięcie jej do pyska. Kolejnym krokiem będzie szczeknięcie sygnalizujące znalezienie przedmiotu.

Jeśli ktoś nie brzydzi się uślinionymi przedmiotami to może mieć z psa niezłą pomoc. Nasz Shiro podaje z podłogi większość rzeczy które mu się wskaże palcem. Rękawice kuchenne, długopis czy spinacze do prania nie sprawiają mu problemu.

Staramy się nauczyć go przynoszenia miski na wodę z klatki po tym jak wrócimy z pracy. Idzie to jednak dość opornie.

Parę dni temu zrobiliśmy prosty test który pokazał co naszego psa najbardziej interesuje. I tak wygrało jedzenie, potem była piłeczka na szarym końcu właściciel. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni.

Z ciekawostek. Załapanie, że Shiro ma szczeknąć po kichnięciu zajęło mu dosłownie chwilkę ;) Teściowa która ma alergię może się wściec ;)

środa, 31 marca 2010, domik82
Dlaczego pies nie chce się ze mną bawić? 2010/03/31 15:50:41 http://acomitam.blox.pl/2010/03/Dlaczego-pies-nie-chce-sie-ze-mna-bawic.html

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
piesnamedal
2013/03/15 12:52:48
Minęło sporo czasu od waszego wpisu o szkoleniu psa. Jak wam idzie? Jakie zrobiliście postępy? Szkolenie psa wiadomo, że jest rozciągnięte w czasie, dlatego jestem ciekaw co teraz potrafi Wasz pies? Pozdrawiam